RZUTZA3.PL INNE TREŚCIKKS-POLONIA-OGRYWA-OSLABIONE-KOCIEWSKIE-DIABLY-ROZMOWA-Z-ADRIANEM-KORDALSKIM

KKS Polonia ogrywa osłabione "Kociewskie Diabły". Rozmowa z Adrianem Kordalskim

26/10/2025 21:23
KKS Polonia Warszawa

W meczu siódmej kolejki Bank Pekao 1 Ligi Mężczyzn stołeczna Polonia podbudowana wyjazdową wygraną nad Mainers Katowice, podejmowała zespoł lidera 1 Ligi.

Drużyna Fulimpexu Starogard Gdański przed spotkaniem w Warszawie legitymowała się bilansem sześciu zwycięstw, będąc przy tym niepokonaną drużyną w obecnej kampanii rozgrywkowej. Do "Różowego Meczu" przystąpili jednak mocno osłabieni - z różnych przyczyn nie mogli zagrać Kacper Majka, De'monte Buckingham, Rafał Kolenda i Daniel Ziółkowski. U miejscowych nie wystąpili Filip Poradzki i leczący poważną kontuzję Patryk Pułkotycki.

I Połowa

I Połowa

Niedzielne spotkanie lepiej rozpoczęli goście, którzy po trójce Damiana Jeszke objęli kilkupunktowe prowadzenie, kolejne minuty pierwszej kwarty oscylowały zaś w granicach remisu - prowadzenie zmieniało się, jak w kalejdoskopie. W szeregach stołecznych dobrze ze swoich ról wywiązywali sie podkoszowi odrzucając tym samym zawodników przyjezdnych na obwód.Końcówka pierwszej kwarty to już gra pod dyktando starogardzian, którzy odrobili straty na minus dwa punkty 17 - 19. Damian Jeszke po pierwszej kwarcie miał na swoim koncie 8 punktów.Początek drugiej kwarty to nic innego jak chaos z obu stron, jednak to goście szybciej wyciągnęli wnioski i po blisko czterech minutach gry objęli prowadzenie 25 - 23. W tej sytuacji trener David Torrescusa-Jimenez poprosił o przerwę na żądanie.W dalszej części gry w ofensywie brylował Shiloh Robinson trafiając dwukrotnie z dystansu - jednak wynik był ciągle na przysłowiowym "styku". Końcówka pierwszej połowy zakończyła się po myśli polonistów, którzy schodzili do szatni wygrywając 38 - 35.

Niedzielne spotkanie lepiej rozpoczęli goście, którzy po trójce Damiana Jeszke objęli kilkupunktowe prowadzenie, kolejne minuty pierwszej kwarty oscylowały zaś w granicach remisu - prowadzenie zmieniało się, jak w kalejdoskopie. W szeregach stołecznych dobrze ze swoich ról wywiązywali sie podkoszowi odrzucając tym samym zawodników przyjezdnych na obwód.

Końcówka pierwszej kwarty to już gra pod dyktando starogardzian, którzy odrobili straty na minus dwa punkty 17 - 19. Damian Jeszke po pierwszej kwarcie miał na swoim koncie 8 punktów.

Początek drugiej kwarty to nic innego jak chaos z obu stron, jednak to goście szybciej wyciągnęli wnioski i po blisko czterech minutach gry objęli prowadzenie 25 - 23. W tej sytuacji trener David Torrescusa-Jimenez poprosił o przerwę na żądanie.

W dalszej części gry w ofensywie brylował Shiloh Robinson trafiając dwukrotnie z dystansu - jednak wynik był ciągle na przysłowiowym "styku". Końcówka pierwszej połowy zakończyła się po myśli polonistów, którzy schodzili do szatni wygrywając 38 - 35.

II Połowa

II Połowa

Trzecią kwartę "otworzył " punktami z linii rzutów wolnych doświadczony Jeszke, szybko jednak kolejną trójką odpowiedział Robinson - który z każdym meczem udowadnia, jak jest to silna jego broń! W dalszej części mogliśmy podziwiać koszykarski kunszt graczy przyjezdnych - Sebastiana Kowalczyka z byłym polonistą Adrianem Kordalskim. W "Czarnych Koszulach" prym wiedli obaj Amerykanie, po kolejnej już trójce Shiloha Robinsona gospodarze prowadzili wynikiem 55 - 49. W szeregach gospodarzy podobać się mogła coraz lepsza gra w defensywie Maksymiliana Dudy.Na 2 minuty i 6 sekund do końca trzeciej kwarty czwarte przewinienie złapał Kowalczyk, co jednak nie ograniczyło przyjezdnych w ataku.W końcówce świetną akcją 2+1 popisał się niezniszczalny Adrian Kordalski. Przed ostatnią kwartą warszawianie prowadzili 61 - 58.Ostatnią odsłonę ''Różowego Meczu" lepiej rozpoczęli gospodarze - przede wszystkim skuteczny tego dnia był Robinson, jednak goście mogli liczyć na Damiana Jeszke wraz z Mateuszem Górką do niedawna zawodnikiem warszawskich klubów drugoligowych. Poloniści dość szybko, bo już po czterech minutach czwartej kwarty, popełnili pięć przewinień zespołowych. Trener gospodarzy wziął ostatni przysługujący mu "czas". Przy wyniku 77 - 71 ostro sfaulowany został Jan Malesa, jednak sędziowie orzekli zwykły faul, co wprawiło kibiców zgromadzonych na "Kole" w osłupienie... W końcówce spotkania stołeczni kontrolowali wynik meczu, sfrustrowani goście popełniali przewinienia techniczne, które dodatkowo odebrały im szanse wygrania kolejnego spotkania.Wynik meczu celnymi rzutami wolnymi przypieczętował solidny tego dnia Artur Niemiec.KKS Polonia Warszawa ostatecznie wygrała "Różowy Mecz" wynikiem 86 - 77.Najlepszym graczem gospodarzy był Shiloh Robinson z rekordowymi 31 punktami w tym 7x3 oraz 10 zbiórkami. W zespole gości po 14 punktów zanotowali Sebastian Kowalczyk i Damian Jeszke.Poniżej krótka rozmowa prosto z parkietu po meczu z Adrianem Kordalskim

Trzecią kwartę "otworzył " punktami z linii rzutów wolnych doświadczony Jeszke, szybko jednak kolejną trójką odpowiedział Robinson - który z każdym meczem udowadnia, jak jest to silna jego broń! W dalszej części mogliśmy podziwiać koszykarski kunszt graczy przyjezdnych - Sebastiana Kowalczyka z byłym polonistą Adrianem Kordalskim. W "Czarnych Koszulach" prym wiedli obaj Amerykanie, po kolejnej już trójce Shiloha Robinsona gospodarze prowadzili wynikiem 55 - 49. W szeregach gospodarzy podobać się mogła coraz lepsza gra w defensywie Maksymiliana Dudy.

Na 2 minuty i 6 sekund do końca trzeciej kwarty czwarte przewinienie złapał Kowalczyk, co jednak nie ograniczyło przyjezdnych w ataku.

W końcówce świetną akcją 2+1 popisał się niezniszczalny Adrian Kordalski. Przed ostatnią kwartą warszawianie prowadzili 61 - 58.

Ostatnią odsłonę ''Różowego Meczu" lepiej rozpoczęli gospodarze - przede wszystkim skuteczny tego dnia był Robinson, jednak goście mogli liczyć na Damiana Jeszke wraz z Mateuszem Górką do niedawna zawodnikiem warszawskich klubów drugoligowych. Poloniści dość szybko, bo już po czterech minutach czwartej kwarty, popełnili pięć przewinień zespołowych. Trener gospodarzy wziął ostatni przysługujący mu "czas". Przy wyniku 77 - 71 ostro sfaulowany został Jan Malesa, jednak sędziowie orzekli zwykły faul, co wprawiło kibiców zgromadzonych na "Kole" w osłupienie... W końcówce spotkania stołeczni kontrolowali wynik meczu, sfrustrowani goście popełniali przewinienia techniczne, które dodatkowo odebrały im szanse wygrania kolejnego spotkania.

Wynik meczu celnymi rzutami wolnymi przypieczętował solidny tego dnia Artur Niemiec.

KKS Polonia Warszawa ostatecznie wygrała "Różowy Mecz" wynikiem 86 - 77.

Najlepszym graczem gospodarzy był Shiloh Robinson z rekordowymi 31 punktami w tym 7x3 oraz 10 zbiórkami. W zespole gości po 14 punktów zanotowali Sebastian Kowalczyk i Damian Jeszke.

Poniżej krótka rozmowa prosto z parkietu po meczu z Adrianem Kordalskim